poniedziałek, 11 grudnia 2017

Moja lista życzeń 2017/2018 || Wishlista z Zaful.com

Niewiarygodne jest to, że za już za chwilę będą Święta Bożego Narodzenia. Ani się obejrzymy, nadejdzie wigilijna niedziela, ale mnie najbardziej w tym wszystkim przekonuje chyba urlop, który będę miała w tym roku naprawdę długi. W duchu oczywiście błagam o śnieg, bo święta bez śniegu są jakieś takie jałowe. Zgadzacie się?
W ostatnim poście podsunęłam Wam moje pomysły na prezenty świąteczne dla bliskich. Tworząc go, zaczęłam sama sobie zadawać pytania: a co ja chciałabym dostać lub sobie kupić w najbliższym czasie? I tak właśnie powstała moja świąteczno-noworoczna lista życzeń. Oczywiście, nie są to wszystkie marzenia na nadchodzące miesiące, ale te, które są w jakiś sposób najbardziej w zasięgu moich rąk. Jest to pełny przekrój moich małych zachcianek, od rzeczy kosmetycznych, poprzez elektronikę, małe przyjemności, aż po nieśmiertelne i uniwersalne zawsze i wszędzie książki. Na liście zdecydowanie nie mogło zabraknąć ubrań - tym razem pokazuje Wam kilka moich miłości ze strony ZAFUL. Fajne jest to, że wracając do listy z przed dwóch lat, którą możecie zobaczyć tutaj, okazuje się, że właściwie wszystko mi się spełniło. Jest więc nadzieja, że z tą będzie tak samo. :)


Co sądzisz o tworzeniu list życzeń? Co najbardziej podoba Ci się z mojej wishlisty?






1. Woda perfumowana lub perfumy Guess by Marciano KLIK | 2. Karta podarunkowa do Ikei - mam tam kilka rzeczy na oku do mojego mieszkanka | 3. Fajny powerbank, który jest niesamowicie przydatną sprawą, szczególnie jak wybieramy się gdzieś, gdzie przez dłuższy czas nie będzie dostępu do prądu przez dłuższy czas KLIK | 4. Koszula z haftami biała lub jeansowa KLIK | 5. Instax lub Polaroid , przy czym Polaroid jest ładniejszy, ale Instax jest tańszy | 6. Automatyczna lokówka do włosów, dzięki której mogłabym sobie kręcić wymarzone loczki KLIK | 7. Książka 'Sekrety urody koreanek', której jestem bardzo ciekawa KLIK | 8. Kubek w koty z Home & You, który zauroczył mnie już rok temu KLIK | 9. Lakiery hybrydowe w kolorze średniej szarości i bordo, przydadzą się w mojej gamie kolorystycznej na zimowe stylizacje | 10. Portfel skórzany w klasycznej czerni | 11. Świeca w słoiku, puszce, betonowej osłonce, na długie wieczory np. KLIK | 12. Hygge, czyli kultowa już duńska książka o stylu życia KLIK






1. bluza i'm a cat | 2. bluza z plecionymi rękawami | 3. sweter z haftami
4. sweter z perełkami | 5. koszula z haftami | 6. bluza z perełkami


sobota, 9 grudnia 2017

Co kupić pod choinkę?
10 pomysłów na prezent świąteczny dla niej i dla niego

Hoł, hoł hoł, czy są tu Czytelnicy, którzy niezwykle miło i intensywnie myślą o swoich bliskich, zastanawiając się co kupić im z okazji Świąt Bożego Narodzenia? Jeśli tak, to ten post jest właśnie dla Was! Czas do Gwiazdki kurczy się z prędkością światła, w sklepach coraz większe szaleństwo zakupowe, a w naszych głowach rodzi się przedświąteczna gorączka. I nie wiem, czy jest na kuli ziemskiej ktoś, kto nie miałby problemu z wyborem choćby jednego prezentu. Znacie to kołaczące się po głowie pytanie: co kupić pod choinkę? Na pewno znacie, choćby troszkę i dlatego z odsieczą przychodzę ja i wrzucam aż 10 pomysłów na prezent pod choinkę dla niej i dla niego. Wiadomo, że najłatwiej jest kiedy zna się dokładnie gust obdarowywanej osoby, a już szczytem wszystkiego jest sytuacja, w której wiemy dokładnie co chce dostać, ale...no niestety nie zawsze tak się udaje. Wtedy jak z mroku, przy śpiewie aniołów, wyłania się to - wszystko podane na tacy. A nawet jeśli nie zrobicie kopiuj-wklej jeśli chodzi o pomysł, może przynajmniej uda mi się Was zainspirować.
A skoro jesteśmy już przy temacie, to wcisnę parę słów od siebie na temat prezentów, czyli czegoś, co pewnie wielu z Was przeraża tak samo jak mnie - tak, ja nigdy nie mam pomysłu. Panuje błędne (moim zdaniem) przekonanie, że prezent w postaci karty podarunkowej, należy traktować jako prezent na 'odwal się'. Kompletnie nie wiem dlaczego, bo według mnie pójściem po najprostszej linii oporu, to zakup np. zestawu kosmetyków. Karta podarunkowa osobiście kojarzy mi się z możliwościami - dostaję określoną kwotę i wybieram sobie z asortymentu danego sklepu to co chcę/potrzebuję + ewentualnie dopłacam do karty. Ba! Uważam kartę podarunkową za bardzo przydatny i niesamowicie uniwersalny prezent.


A Ty jaki masz stosunek do kart podarunkowych? :)





1. Karta podarunkowa do sklepu multibrandowego, ulubionej drogerii lub księgarni - ja bym przygarnęła taką do Ikei! | 2. Fajny kubek dobrany do gustu obdarowywanej | 3. Paleta cieni w podstawowej kolorystyce, która zawsze się sprawdzi dla każdej kobiety, która nie stroni od makijażu | 4. Świąteczne wdzianko takie jak bluza, sweter, ciepłe skarpety lub świąteczna piżama | 5. Szczoteczka soniczna do twarzy to coś, co sprawdzi się u każdej kobiety, która przykłada wagę do dbania o skórę swojej twarzy | 6. Karta Unlimited do Cinema City to prezent bardzo uniwersalny, w szczególności dla wielbicieli kina! | 7. Zestaw startowy do robienia paznokci hybrydowych, czyli coś, co ma szansę stać się pasją każdej kobiety, a jeśli już nią jest, zawsze można pomóc w powiększeniu kolekcji lakierów | 8. Pendrive w ładnym, kobiecym lub po prostu słodkim kształcie | 9. Automatyczna lokówka do włosów to akurat sprzęt, który bym sama przygarnęła... :) | 10. Ładny planner, kalendarz, notatnik na nadchodzący rok i nowe cele




1. Organizer / kalendarz w eleganckiej, skórzanej oprawie | 2. Bajerancki pendrive jest gadżetem, który z pewnością przyda się każdemu | 3. Głośniki do telefonu JBL, czyli kultowy już sprzęt ułatwiający słuchanie ulubionej muzyki zawsze i wszędzie | 4. Zabawne i gadżeciarskie wdzianka świąteczne takie jak bluza z nadrukiem, świąteczny sweter, czy śmieszne skarpety | 5. Drewniana łamigłówka 3D - zajęcie nie tylko dla rąk, ale też dla umysłu | 6. Dobra gra planszowa lub komputerowa, przy czym planszówka zdecydowanie wygrywa uniwersalnością | 7. Naprawdę czadowy kubek np. w kształcie granatu lub Lorda Vadera | 8. Kostki chłodzące do whiskey, które sprawdzają się idealnie także do innych drinków czy napojów | 9. Elegancki power-bank, który zapewni doładowanie np. telefonu zawsze i wszędzie | 10. Karta Unlimited do Cinema City

środa, 6 grudnia 2017

Mikołajki || Za co kocham Święta Bożego Narodzenia?



Mikołajki, Mikołajki! Coraz bliżej święta, szał zakupów zaczął się już na dobre, bo nawet w środku tygodnia sklepy są pełne rozgorączkowanych ludzi. Tego aspektu okresu przedświątecznego bardzo nie lubię, ale wolę się skupiać na tym co pozytywne. A więc Mikołajki, kto nie lubi Mikołajek? Ja lubię, chociaż moje marzenie o śnieżnym 6 grudnia wcale, a wcale się nie spełniło. Ale to nic, bo dzisiaj jest mój szczęśliwy dzień!
Muszę się pochwalić, a co tam - wygrałam mikołajkowy konkurs na Instagramie. Swoją drogą bardzo serdecznie zapraszam Was na mój instagramowy profil @agakablog. Żeby wygrać mikołajkowy wór prezentów, trzeba było odpowiedzieć na pytanie: za co kochasz Święta Bożego Narodzenia? No właśnie, za co? To pytanie wbrew pozorom wcale nie było takie proste!



• za 'Last Christmas', którego pod koniec okresu świąteczno-noworocznego nie da się już słuchać, ale jakie byłyby to święta bez Georga i jego przeboju?!

• za sernik mojej mamci, który jest najpyszniejszy na świecie i nigdy nie ma polewy czekoladowej, bo mamcia nigdy 'nie zdąża' :)

• za wszystkie te ubrania, które mogę założyć tylko w Boże Narodzenie, bo są typowo świątecznymi ciuchami i na resztę roku się po prostu nie nadają

• za mandarynki, bo są magiczne i ich zapach, nawet jeśli poczułabym go w środku lata, przywiódłby mi na myśl tylko święta

• za barszcz z uszkami, który jak słowo daję, tylko w Boże Narodzenie jest taki pyszny!

• za wspomnienia z dzieciństwa związane ze świętami, a przede wszystkim za dwa: 1) kiedy jadaliśmy kolacje u dziadków i podczas jedzenia, zawsze do drzwi pukał Aniołek z prezentami i do dzisiaj zastanawiam się, czy to był któryś z domowników, który po cichu wymykał się od stołu, czy sąsiad, który robił dziadkowi przysługę za butlę alkoholu 2) za to, że nocą w Wigilię, tata zabierał mnie na sanki i robił fajne wślizgi, to były niesamowicie klimatyczne chwile



Te wszystkie rzeczy sprawiają, że kocham święta. To dla mnie magiczny czas, pełen prostej, polskiej tradycji i mimo, że dla mnie te święta nie mają religijnego wymiaru, szanuję i kocham właśnie te tradycje, w których zostałam wychowana. A Wy za co lubicie Boże Narodzenie? :)





sweter: second hand
legginsy: cubus / second hand
czapka: carrefour
skarpetki: pepco

zdjęcia: ja & T

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Stylizacja: Trendy sezonu - bluza z haftami i czerwień

Nic dodać i nic ująć - mamy regularną zimę. Za oknem biało, lubi jeszcze poprószyć, a co ważniejsze śnieg póki co nie topnieje i nie zamienia się w szaroburą mamałygę. Taką zimę lubię, kiedy drzewa śpią pod białą pokrywą, kiedy śnieg trzeszczy pod butami i kiedy siedzę w ciepłym swetrze i mogę podziwiać te piękne krajobrazy. Grudzień zrobił nam niespodziankę, bo jest szansa, że uda się w tym roku przeżyć śnieżne Mikołajki! Jestem ciekawa, czy święta będą równie białe. Mam nadzieję, że tak, bo ten okropny, zimny śnieg, na który tak często narzekamy, buduje cudowną atmosferę.
Tymczasem u mnie trochę jesieni zatrzymanej w zdjęciach, ale tylko trochę. Nie zdążyłam zrobić malowniczej sesji wśród kolorowych liści, chociaż kalendarzowa jesień jeszcze trwa. W dzisiejszym looku królują dwa trendy - hafty i czerwień. Ostatnio wśród blogerek pojawiła się fala czarnych swetrów z haftami i dziwnym trafem niesamowicie mi przypominają moją bluzę z lumpeksu, którą kupiłam już kilka miesięcy temu. Jasnowidztwo czy łut szczęścia? :)







bluza: second hand
spodnie: cubus / second hand
kurtka: second hand
torba: medicine
botki: @

zdjęcia: T ♥

piątek, 1 grudnia 2017

Podróże po Polsce: Perły małopolski - Pustynia Błędowska,
zamek w Rabsztynie i Zamek Pilcza

Ostatnio straciłam wenę i inspirację do działania. Mam problem żeby się do czegokolwiek zmotywować, bo wciąż ostatecznie dochodzę do wniosku, że jakoś nie ma to większego sensu. Mówię tu także o blogowaniu. Mam ostatnio wrażenie, że muszę walczyć ze wszystkim i wszystkimi żeby mieć konkretne i sensowne treści na bloga. Nie oszukujmy się, blogowanie nie zależy tylko i wyłącznie od nas, a już na pewno nie tego typu blogowanie jak moje, czyli np. personal style. W końcu kluczem tutaj jest nawet nie sama stylizacja, pogoda, czas, a fotograf. Chciałabym zwiększyć częstotliwość wrzucanych tutaj stylizacji, dzielenia się powszednimi lookami (tym bardziej, że zauważyłam, że ta tematyka jest tutaj najmilej widziana), ale fizycznie jest to ciężkie do zrealizowania. Czy ja się powtarzam? Ostatnio chyba też o tym pisałam, ale przyznaję się bez bicia - trapi mnie ten fakt.
Dzisiaj przychodzę z postem, który powstał przy okazji naszej małej wycieczki w długi listopadowy weekend. Wyjazd był pełnym spontanem, choć pomysł takiego tripu towarzyszył nam już od początku lata, jednak jakoś nigdy się nie składało. Tak naprawdę pomysł na tą objazdową wycieczkę to raczej letnia propozycja, ale czasem niektóre miejsca naprawdę warto zobaczyć także inną porą roku. :)


PUSTYNIA BŁĘDOWSKA


Na Pustyni Błędowskiej byłam ostatni raz przed tym listopadowym wyjazdem, kiedy byłam dzieciakiem. Po tamtej wyciecze pozostały mi w pamięci jedynie przebłyski, więc kiedy padł pomysł odwiedzenia pustyni, byłam zupełnie na tak. Pustynia ta to twór bardzo starej daty, jednak w ostatnich latach te piękne piaszczyste tereny, zaczęły zmagać się z nagłym atakiem odrastających drzew, który jednak obecnie jest powstrzymywany poprzez ich karczowanie. Na szczęście pustynia, jako unikalny obszar, jest chroniona, więc jest szansa na to, że jeszcze długo, długo będziemy mogli cieszyć się tymi pięknymi krajobrazami. Samą pustynię można podziwiać z dwóch punktów. Jako pierwszy obraliśmy punkt widokowy Czubatka, z którego rozciąga się piękna panorama całego terenu. Drugim, docelowym miejscem wycieczki była Dąbrówka, gdzie perspektywa poznania pustyni jest zupełnie inna. Tam właśnie można wejść na piasek i doświadczyć prawdziwego ogromu tego piaszczystego obszaru.








Korzystając z dłuższego wolnego, postanowiliśmy obejrzeć także pobliskie ruiny zamków. Generalnie w głowach już od początku lata mieliśmy zamysł na wycieczkę objazdową poświęconą typowo piastowskim zamkom, ale został on ostatecznie przesunięty na przyszłą wiosnę/lato, ze względów organizacyjnych. Wtedy jednak podjęliśmy próbę obejrzenia dwóch z nich, jednak idea ta niekoniecznie nam wyszła. Okazało się bowiem, że zamki czynne są jedynie do końca października... Oprócz tego, że oglądnęliśmy je z zewnątrz, pocałowaliśmy przysłowiową klamkę i w zasadzie tyle. Ale nie mogę powiedzieć, że nasz wyjazd był bezcelowy. Pospacerowaliśmy, popodziwialiśmy tą piękną jesień, tym bardziej, że pogoda była prześliczna, co z resztą sami zobaczycie poniżej. Na koniec wyjazdu zahaczyliśmy o ulubioną knajpkę w Wolbromiu i zjedliśmy pyszną pizzę. To była naprawdę wspaniała niedziela. :)

A Wy mieliście okazję być w tych miejscach? Widzieliście Pustynię Błędowską?


ZAMEK W RABSZTYNIE














ZAMEK PILCZA








niedziela, 26 listopada 2017

Piękna złota jesień na polskiej wsi - relaksujący weekend za miastem



Kiedy byłam mała, podobno uwielbiałam kiedy mama czytała mi do snu. A jeszcze bardziej lubiłam, kiedy tata opowiadał swoje historie z wakacji, które spędzał u swojej babci na wsi. Te opowiastki były cudowne i co ciekawe do dzisiaj są nie tylko pozytywnymi wspomnieniami mojego taty, ale także moimi i mojego starszego rodzeństwa (dzięki za to tatku, wiem że czytasz!). Nie wiem, czy jeśli te wszystkie wydarzenia z historyjek przekuć na dzisiejszy grunt, uszłyby uwadze instytucjom zajmującym się prawami dziecka. Bo jak to może tak być żeby dziecko spędzało lato w stodole skacząc w siano, albo pływając na dętce po Wiśle kiedy wylała z brzegów, albo chodząc po desce nad palonym wapnem, to jest nie do pomyślenia! Teraz najważniejsze żeby dziecko siedziało pod kloszem z tabletem w ręce i co jeszcze bardziej istotne - myło te ręce mydłem z dozownikiem, bezdotykowym, bo przecież te straszne, zabójcze bakterie są wszędzie, co nie?
Polska wieś jest cudowna i bardzo żałuję, że moje dzieci mogą nie mieć już okazji doświadczyć bycia na prawdziwej, polskiej wsi. Ja na szczęście, pomijając kilka małych incydentów z dzieciństwa, mam okazję bywać na wsi. Tak właśnie, leniwie i swojsko, spędziłam jeden z wolnych dni przy okazji pierwszego listopada. Było piękne słońce i praktycznie od rana do momentu kiedy zaczęło robić się chłodno, spędziłam na świeżym powietrzu (o tak, tam naprawdę jest świeże powietrze, nie to co krakowski smog). Nie zastanawiając się wiele, wzięłam do ręki aparat i biegałam jak nakręcona po całym obejściu, robiąc fotki wszystkiemu. Nawet nie dlatego co by udokumentować te piękne krajobrazy dla potomnych, ale dlatego, że ta wieś jest taka piękna! Ta niesamowita możliwość obcowania z naturą, obserwacji przyrody, poczucie wolności i oderwanie od pracy, telefonu, zasięgu (no dobra, tam był zasięg, ale teraz to już trudne do wyeliminowania gdziekolwiek). Nie wierzę w to, że ktoś może się ze mną nie zgodzić, a jeśli tak, to odsyłam do zdjęć poniżej. A Wy lubicie wieś? Macie okazję bywać na wsi? :)













czwartek, 23 listopada 2017

Stylizacja: Sweter w paski, spodnie z dziurami i karmelowe dodatki

Dzień jak co dzień, dzień po dniu, i mamy koniec listopada. Jesień mnie nie lubi. Bo jak przy ośmiogodzinnym dniu pracy, kiedy wychodzisz po ciemku, wracasz po ciemku, a w weekend pruje żabami, masz zrobić zdjęcia na bloga? Pani Jesień ostatnio rozgrzewa mnie do czerwoności, może dlatego, że czerwień to trend sezonu. Jeśli tak, to ja tej czerwieni nie lubię i nie chcę. I naprawdę ta sprawa ze zdjęciami nie jest łatwa i trochę przypomina mi to jazdę po torze wyścigowym slalomem między przeszkodami. Liczę na wyrozumiałość!
Dzisiejsze zdjęcia udało się zrobić w ostatni weekend, cudem, w drodze powrotnej z zakupów, o których wspominałam na moim instagramie @agakablog, na który serdecznie zapraszam. W stylizacji połączyłam jedne z ulubionych jeansów z dziurami na kolanach, z cienkim sweterkiem w paski, który upolowałam niedawno w second handzie. Uwielbiam pasiaki, uważam, że to jedna z najbardziej uniwersalnych części garderoby. A Wy lubicie ciuchy w paski? :)






sweter: mango / second hand
spodnie: new look / second hand
płaszcz: h&m / second hand
torebka: lindex / second hand
buty: ccc

zdjęcia: T ♥