piątek, 1 czerwca 2012

Podróże: Joy Ride Fest Kluszkowce 2012

Bardziej pechowego dnia niż wczoraj, chyba jeszcze nie było. Aż dziw, że po drodze nie przejechał mnie samochód, ani nie stało się nic podobnego, bo zapewne było bardzo blisko. Nie wiem dlaczego, ale przecież to nie był piątek, ani żaden trzynasty, prawda? A jednak. Całe szczęście, że takie dni nie zdarzają się często. Dzisiaj z kolei jest nie lepiej. Wraz z Matim wybraliśmy się na pobranie krwi do Terenowej Stacji Krwiodawstwa - to bardzo ważne oddawać krew, bo właśnie ona często ratuje nie tylko czyjeś, ale też nasze życie. Na miejscu jak zwykle szereg badań, ankieta, no i niestety... Z racji niskiego poziomu hemoglobiny, nie mogłam oddać krwi, z czego byłam, ba, jestem bardzo niezadowolona. Ale cóż, spróbuję za miesiąc, kiedy moja dyskwalifikacja, którą dostałam, przeminie. :) A tymczasem strój na jutrzejszy (tak, to już jutro!) pokaz już właściwie jest skończony. No, może jeszcze kilka drobiazgów i the end. Mam nadzieję, że na wybiegu zrobi wrażenie. :)
Nadszedł czas na obiecaną, krótką relację z weekendu w Kluszkowcach, na którą sporo z Was czekało. Nie wiem czy interesują Was takie sprawy, ale napiszę Wam, że mieszkaliśmy w bardzo miłym, przytulnym pokoju, z okna którego było widać Jezioro Czorsztyńskie zaś z drugiej strony dokładnie dostrzec można było wyciąg i górę Wdżar. Cała impreza trwała aż trzy dni, jednak my uczestniczyliśmy w dwóch, w tym w finałach niesamowitego Slope Style (triki wykonywane na rowerze) oraz koncercie cudownego Grubsona. :) Prędkość, piach, emocje - całemu wyjazdowi towarzyszyło wiele, wiele różnych przeżyć. Większość fotek z wyjazdu to typowo sportowa fotografia, którą nie będę Was męczyć, zaś Wam pokażę wyjazd z troszkę innej, bardziej mojej perspektywy. Przyznam szczerze, że mimo tego, że teoretycznie Downhill to nie moja tematyka, nawet się nie nudziłam. Z resztą, emocje i piękne widoki wiele wynagrodziły... :)
Podsumowując mimo, że do Chorzowa nie pojechałam z przyczyn ode mnie nie zależnych, Kluszkowce udały się w stu procentach i weekend mogę uznać za udany i bardzo (jak dla mnie!) aktywny. Zapraszam do oglądania. :) I wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, z okazji dnia dziecka!











42 komentarze:

  1. Uwielbiam takie widoki!! Chyba tam się wybiorę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, moje kochane :*
    Pierwszy raz widzę Kluszkowce w wydaniu wiosenno/letnim, raczej kojarzy mi się jako Kraina Śniegu :) Zresztą Jeziora Czorsztyńskiego też nigdy nie widziałam rozmrożonego - zwykle jeździmy po nich na łyżwach ;p
    Mam płytę Grubssona i bardzo ją lubię, szczególnie w aucie :)

    No, no, aparaty mam naładowane, karty opróżnione, także na jutrzejszym pokazie wierzę, że dasz czadu :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana ale śliczne zdjęcia!
    a Ty wyglądasz pięknie :)

    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój luby jest freeriderem, zakochałby się w tym plenerze ;D Pewnie jakby wsiadł na rower , nie zobaczyłabym go do dnia wyjazdu ;D
    A ja nie miażdżę systemu, moja droga, tylko pokazuję, że naprawdę każdy przeciętniak może zrobić efektowne pazurki, jeśli ma do tego wystarczająco cierpliwości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tego typu wpisy (: Góry wręcz kocham nie wyobrażam sobie wakacji, bez wizyty tam, niesamowite widoki i idealne sposób na odstresowanie się (:
    Masz boską czapę (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozumiem, że Twój Luby to również freerider? Cóż, chyba musimy się zgadać. Ja zajmę się paznokciami, a mężczyźni jazdą :D

    OdpowiedzUsuń
  7. really great photos!!!!!!!!!!!
    happy weekend!!!
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem jedno - zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mężczyźni są tak przewidywalni, prawda? ;-)
    Myślę, że śmiało kiedyś mogłybyśmy zrobić ustawkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia!!!! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. kochana to jest firma, z której pracuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne widoki, Ty w czapie i Grubson !

    OdpowiedzUsuń
  13. Koncerty takich ludzi to w ogóle świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie też wiele dobrego słyszałam na temat kosmetyków MIYO dlatego chciałam wypróbować ale zostaje mi chyba tylko zamówienie ich na stronie :((

    OdpowiedzUsuń
  15. też tak myślę, ale nie wiadomo czy znajdę coś dziś, bo to już jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ile dużo świetynch zdjęć.
    Nutella!

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi bardzo podobają się zdjęcia ze sprawozdania, tym bardziej te sportowe! ;-) Przy okazji zawsze chciałam zobaczyć takie zawody, a najlepiej to sama w takich wystartować! ;-) Ale chyba zostanę przy mojej jeździe konnej ;-) Widoki śliczne - aż się ma ochotę zaszyć przez kilka dni w takim cudownym miejscu! A to ujęcie jak dwóch rowerzystów siedzi na rowerach i patrzą na widoki w tle - no świetne!:))

    OdpowiedzUsuń
  18. łoooo ale fajna przygoda. super!
    Serdeczności,
    Lona
    http://lenalona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne zdjęcia i piękne widoki:)
    wiesz nie dam rady niestety dzisiaj przyjechać, bo kurde nie miałabym czym wrócić wieczorem. bo jutro muszę być w domu. może następnym razem, bo przecież jakieś pokazy będziecie jeszcze mieli?:)

    OdpowiedzUsuń
  20. górki i rower to zdecydowanie coś dla mojego brata :) ja będę podziwiać widoki :) piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne widoki kochana! :-) A co do pecha,nie masz co się martwić - każdego czasem łapie.

    OdpowiedzUsuń
  22. ale robisz super jakosci zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię takie klimaty;) sama jeżdżę na quadzie;) fajnie Ci w tej czapie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezła stylóweczka w tej czapie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ostatnie zdjęcie!! oszalałam , gdy zobaczyłam ten widok, a na żywo bym chyba zemdlała z wrażenia! ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. cudowne widoki, uwielbiam wypady w plener. :)))
    a Ty wyglądałaś bombowo, całkiem inaczej. :))

    OdpowiedzUsuń
  27. I just have to say that I ADORE your blog! You have an amazing style!

    Please check out my blog! <3
    http://mayasfashioncorner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. wow this is so cool, love the photos here! now following :)

    natalie
    http://lucyandtherunaways.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. O, co roku wybieram się na narty na kilka dni do Kluszkowiec :) Przepiękne zdjęcia! Masz wspaniałego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  30. świetne zdjęcia, masz za**bisty aparat ! szałowo to wszystko wygląda ! i również wszystkiego naj z okazji dnai dziecka buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. no nic, trudno się mówi:) ale może kiedyś będziesz sama tworzyła jakieś pokazy mody;)

    OdpowiedzUsuń
  32. fajny look z czapka ;) i zazdroszczę Grubsona! ann

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne zdjęcia!
    I poczułam nagłą mega ochotę na Nutellę <3

    -Doris

    OdpowiedzUsuń