czwartek, 18 października 2012

Piętnaście faktów o mnie, o których nie wiecie

Dzisiaj Kochani mam dla Was coś szczególnego, co obiecywałam już od dawna. Dopiero dzisiaj udało mi się przysiąść i dokończyć tą notkę, zbierając piętnaście faktów o mnie, o których nie wiecie. Osobiście uwielbiam czytać na blogach tego typu i podobne notki, więc mam nadzieję, że Was zainteresuje taka 'Aga-Ka w pigułce' i przybliżę Wam trochę bardziej swoją osobę. ;)



1. NOSZĘ SZKŁA KONTAKTOWE

Jestem krótkowidzem, mam sporą wadę wzroku w obu oczach. Do ostatniej klasy szkoły średniej nosiłam okulary, jednak nigdy ich nie lubiłam, bo przeszkadzały we wszystkim: codzienne funkcjonowanie, wyjście na basen czy nawet do wesołego miasteczka. Dlatego też po kilku latach irytacji zdobyłam się na to by pójść do okulisty i sprawiłam sobie soczewki. Aktualnie używam zwykłych, przezroczystych szkieł, ale zamierzam spróbować z kolorowymi.

2. DO SZKOŁY POSZŁAM ROK WCZEŚNIEJ

Nie wiem czemu, ale wszyscy się z tego śmieją! Kiedy byłam mała, wciąż zamęczałam rodziców marudzeniem, że chcę iść już do szkoły. W końcu ulegli i po badaniach psychologicznych, posłali mnie do szkoły w wieku lat sześciu. Dzisiaj wcale tego nie żałuję, ale dziwię się, że byłam tak zapalona do tego, żeby zasuwać z plecakiem już rok wcześniej.

3. JESTEM ŁASUCHEM...

... ale wybrednym. Nie zjem wszystkiego co podsunie mi się pod nos. Jedzenie to przyjemność numer jeden w moim życiu. Generalnie raczej niczego sobie nie odmawiam, bo żyje się tylko raz i szkoda czasu na odchudzanie czy odmawianie sobie czegoś, co lubimy. Jednak moją największą miłością są słodycze, niestety... ;p

4. MAM TATUAŻ ZA UCHEM

Nie chwaliłam Wam się tym, ale niedawno, bo jakiś miesiąc temu, trzasnęłam sobie nowy tatuaż. Od długiego czasu podobało mi się coś niewielkiego, delikatnego za uchem. Z resztą, generalnie gustuję raczej w kobiecych, delikatnych wzorach. W końcu padło na ptaszka. Zwykłego, czarnego ptaszka - symbol wolności i marzeń.

5. MAM CZWÓRKĘ RODZEŃSTWA

Jeśli ktoś z Was myślał, że jestem jedynaczką, grubo się pomylił! Mam trzy siostry i brata. I młodszych i starszych. Niektórzy pomyślą 'wesoła gromadka', ale wcale nie było tak wesoło. Jak każde rodzeństwo głównie się sprzeczaliśmy, biliśmy i dokuczaliśmy sobie. Myślę jednak, że po wyrośnięciu z takiego szczenięcego wieku duże rodzeństwo ma wiele zalet.

6. KOCHAM KOTY!

Byłam wychowywana w szacunku do wszystkich zwierząt i jest to dla mnie normalne. Jednak największą sympatię i miłość mają u mnie koty wszelkiej wielkości i maści. Do niedawna miałam swoją czarną kotkę Amy, jednak w wakacje zginęła pod samochodem... Mam nadzieję, że w moim życiu zawita nowa przyjaciółka!

7. BYŁAM 'EMO'

Dawno temu, w wieku piętnastu lat, kiedy panowała wszechobecna moda na 'emo', stylizowałam się na tę subkulturę. Miałam czarne, natapirowane włosy, makijaż typu 'panda', kolorowe ciuchy w różne wzorki i plecak w czarno-białą szachownicę. Na szczęście w miarę szybko wyrosłam z tego sposobu ubierania się.

8. JESTEM ROMANTYCZKĄ

Ku mojemu niezadowoleniu w wielu momentach życia, jestem typem romantyczki. Lubię długie filmy o miłości kończące się happy endem, romantyczne spacery i inne tego typu rzeczy. Nie myślcie jednak, że każdy romantyczny film kończy się u mnie płaczem - wręcz przeciwnie, nigdy nie popłakałam się na Titanicu, ani żadnym innym filmie tego typu!

9. LUBIĘ ROBIĆ ZDJĘCIA

Ze względu na bloga to zazwyczaj ja pozuję do zdjęć. Nie zmienia to jednak faktu, że sama czasami lubię zamienić się w fotografa i porobić różnego rodzaju zdjęcia. Dodam też, że uwielbiam robić zdjęcia portretowe. :)



10. NIENAWIDZĘ SPORTU

Nie znoszę uprawiać sportu i nie lubię też aktywnego wypoczynku, dlatego jeśli tylko mam wolny dzień, w który mogę odpocząć, siadam przed telewizorem, komputerem lub wyleguję się w łóżku. Rzadko kiedy decyduję się na coś bardziej męczącego. Wyjątkiem jest pływanie.

11. MAM KOLCZYK W JĘZYKU

O tym, że mam kolczyk w wardze, wszyscy wiedzą, bo widać go na pierwszy rzut oka. Nie wiecie jednak, że w czeluściach mojej jamy ustnej chowam również kolczyk w języku, który zrobiłam w wieku piętnastu lat, oczywiście za zgodą rodziców. Przyznam szczerze, że jestem z nim bardzo zżyta i nie wiem czy kiedykolwiek go wyciągnę. Poza tym dwa lub trzy razy połknęłam kuleczkę czy też całego kolczyka i nadal żyję.

12. PROSTUJĘ WŁOSY

Często piszecie mi, że mam piękne włosy. Niestety, może tak wyglądają na zdjęciach. W gruncie rzeczy są zniszczone długoletnim suszeniem i prostowaniem. Moje naturalne włosy lubię się podkręcać i falować, czego nie lubię, szczególnie w warunkach dużej wilgoci. Prostownica to moja najlepsza przyjaciółka, ale moje włosy chyba za bardzo za nią nie przepadają...

13. BYŁAM MARYNARZEM

Kocham morze, mówię tu oczywiście o dobrym, zimnym, polskim Bałtyku. W pierwszej klasie technikum miałam okazję przez kilka tygodni mieszkać na statku Fryderyk Chopin, uczestnicząc w Szkole Pod Żaglami. Mimo wielu trudnych sytuacji, nocnych cumowań do portu i lodowatych nocy na środku morza, świetne wspominam tamtą przygodę i chętnie bym ją powtórzyła!

14. UMIEM, ALE NIENAWIDZĘ SZYĆ

To brzmi z moich ust dość śmiesznie i paradoksalnie. Skończyłam technikum odzieżowe, kształcę się na projektanta mody, który powinien umieć, a może i lubić szyć, a ja jestem wybrykiem natury i nienawidzę tego robić. Kiedy muszę coś uczyć, ogarnia mnie biała gorączka. W furii tego, że coś mi nie wyszło, złamałam już niejedną igłę.

15. KOCHAM PODRÓŻE

Uwielbiam się przemieszczać, latać, jeździć. Podróże to jedna z moich miłości, dlatego nawet jeśli mogę się przejechać z domu do supermarketu, bez wahania wsiadam do samochodu.. ;) Rzeczą jasną jest to, że szczególne miejsce u mnie w sercu mają Niemcy i tam właśnie zawsze wracam z radością i uśmiechem na twarzy.



47 komentarzy:

  1. Pokaż nam ten tatuaż jakoś!
    Świetna ta notka, bardzo fajnie się dowiedzieć tak ciekawych rzeczy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo ja pokazuj tatuaż(ptaszka) za uchem bo moim marzonkiem jest mieć albo za uchem albo na nadgarstku ;D ale mnie zaciekawiłaś! Z natury nielubie czytać felietonów że się tak wyrażę, ale z ciekawością poczytałam Twojego rąbka zwierzeń :D też byłam kiedyś ala emo heh, chyba każdy choć troszkę tego zasmakował ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Z resztą wszystkie Twoje notki są tak starannie dopracowane, aż miło się czyta;))

    OdpowiedzUsuń
  4. oo bardzo lubię czytać takie notatki :)!,
    fajnie poznać blogerkę tak od środka.
    jesteś ciekawą osobą.

    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. pretty girl
    xx the cookies
    share the feeling
    samecookiesdifferent.blogspot.com
    visit <3

    OdpowiedzUsuń
  6. też byłam emo, marzyłam o tatuażu za uchem, jestem romantyczką, nienawidzę sportu, mam kolczyk w języku, lubię robić zdjęcia i podróżować! ;dd


    Właśnie ja nie czuję się dobrze w kolorowych ubraniach, lubię od czasu do czasu, ale na co dzień wolę stonowane barwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze, że wyrosłaś z Emo, swoją drogą już zapomniałam o tej modzie, a faktycznie był szał na te włosy, grzywki, czarne oczy ;D z tym statkiem to mnie zaszokowałaś ;O. Też lubię robić zdjęcia, ale zdecydowanie takie niepozowane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tatuaż za uchem musi być super ! :) Również kocham koty :))

    OdpowiedzUsuń
  9. o..! Fajjnie jest wiedzieć takie rzeczy ;)) Widzę że również nie lubisz nosić okularów tak samo jak ja;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze Ci się wydawało, bo on jest męski :) i miał taki byc, bo ja uwielbiam męskie zegarki! Też miałam kolczyka w języku, nawet dwa razy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też lubię takie posty czytać, o dziwo żadnego jeszcze nie przygotowałam. :D Poza tym idź w kierunku lifestylu bloga. :P Chętnie poczytałabym o Twojej codzienności, tak fajnie dobierasz słowa. :))
    No i koniecznie pokaż tattoo. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chcę zobaczyć mojego klona! haha Też mam czwórkę rodzeństwa, lubię koty i uwielbiam słodycze ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł ;)
    Miło poznać kogoś kogo się czyta, bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. aaahh,jaki przyjemny post :) strasznie fajnych rzeczy się o tobie dowiedziałam - to dobrze!:) pokaż tatuaż:*

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie takie prezenty dają dużo więcej radości ;)

    Z tego co widzę mamy trochę wspólnego ;p
    też uwielbiam koty, podróże, jestem łasuchem, romantyczką itd ;d i marzy mi się delikatny tatuaż na nadgarstku, ale nie wiem czy się odważę, ze względu na późniejszą pracę

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam Twoją fazę na emo i Tokio Hotel haha, ale genialnie się wyrobiłaś. <3

    OdpowiedzUsuń
  17. haha, pamiętam Twoją fazę emo i miłość do TH. Ale dobrze się wybiłaś i teraz jest meega. <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie czyta się twoje notki ! Ja nałogowo prostuje włosy ! :)
    Zapraszam na konkurs u mnie na bloogu ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też nienawidzę sportu, od 6 lat nie ćwiczę na wfie, a teraz studia mnie do tego zmusiły. ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post! Ja też uwielbiam podróże :) Dzięki za miły komentarz, o ja też widziałam ten program na temat Japonek i kawaii, tam wszystko jest takie przesłodzone xD

    OdpowiedzUsuń
  21. świetna notka ♥ bardzo fajny pomysł ;D zapraszam do mnie na nowości ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. ale ciekawa notka :) spodobała mi sie baaardzo !

    OdpowiedzUsuń
  23. aaa ja też kocham koty <3
    też jestem wybrednym łasuchem :D
    też mam tatuaż a teraz zbieram na zrobienie całych plecków :D
    oj też nienawidzę sportu maskara.. a podróże kocham.
    No ile wspólnego mamy :) NOO dużo masz tego rodzeństwa, ale ja tam bym szczesliwa byla, ja mam 2 i to siostre mlodszą o 21 lat :D

    OdpowiedzUsuń
  24. fajna notka, wychodzi na to, ze w kilku sprawach mamy podobny punkt widzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  25. zazdroszczę Ci, że potrafisz szyć, ja coś tam potrafię, ale kiepsko mi to wychodzi :<
    ps. tez byłam emo.. chyba wszyscy muszą przejść ten etap ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. a słyszałaś o białych tatuażach?
    ja teraz właśnie rozmyślam o takim na nadgarstku ;) nie rzuca się tak bardzo w oczy, jest delikatny i bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  27. ja kiedyś bardzo lubiłam kolory, im więcej ich miałam na sobie tym lepiej, czasem wyglądałam jak choinka.. potem na uczelni często miałam z tego powodu niemiłe sytuacje (wykładowcy nie lubili kolorowych osób) i zaczęłam ubierać się coraz bardziej stonowanie.. a potem odkryłam, że ładnie mi w tych kolorach.. i że można wyciągnąć często z tych ubrań coś więcej.. kolory ze sobą połączysz, ale nie dodasz za dużo by nie przesadzić, a ze stonowanymi możesz kombinować i kombinować, są idealną bazą ;d

    OdpowiedzUsuń
  28. mi się też wydaje, że w Polsce ludzie nie potrafią łączyć kolorów (tzn nie wszyscy, ale na ulicy to często widać..) dla nich jeśli kolor teoretycznie do siebie pasuje to już nie trzeba zwracać uwagi na odcienie itp ;d

    OdpowiedzUsuń
  29. no tak, o tym też trzeba pomyśleć. Ja mam o tyle łatwiej, że nie mam jeszcze żadnego, więc nie będzie w żaden sposób 'przyćmiony'. Zobaczymy czy się zdecyduję na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. wow jestem w szoku po przeczytaniu niektórych punktów :) ale pod wieloma mogę się podpisac :D tez jem wszystko na co mam ochote i jestem wielkim łasuchem twierdząc przy tym, że życie jest za krótkie na dietę :D tez mam kolczyk w języku juz od lat ale o tatuażu dopiero marzę... i z dnia na dzień coraz bardziej pragnę go miec :) kiedyś byłam czarną dziewuchą słuchającą Nirvany :D włosy prostuję odkąd pamiętam :P wiele nas łączy kochana;)
    ale z tym Chipinem marynarzu to mnie powaliłas.... :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawy wpis, z zainteresowaniem przeczytałam. Dużo można się dzięki temu dowiedzieć o osobie siedzącej po drugiej stronie monitora.

    OdpowiedzUsuń
  32. no to tak: po pierwsze wyszłaś prześlicznie na tym pierwszym zdjęciu ! :) po drugie piszesz, że nie lubisz diet, że jesteś łasuchem, ale po Tobie tego nie widać, aż można pozazdrościć :) po trzecie - widzę, że nie tylko ja bawię się fotografią ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny pomysł na wpis! Uwielbiam czytać tego typu ciekawe informacje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Notka super ;) Najbardziej spodobał mi się punkt 11. Kolczyk w języku obiecuję sobie już od dobrych 4 lat. Ale nigdy nie mogę się za to wziąć, zwłaszcza, że moja mama nie wyraża chęci. :C Miałam pod językiem kiedyś, ale mi się zerwał :/ Chyba sobie zrobię jeszcze raz xD
    Jestem równiez ciekawa tatuażu za uchem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. oo, ja też poszłam rok wcześniej do szkoły :) nie wiem, czemu wszyscy robią z tego problem... "małolata, małolata!", na swoje studniówce byłam jedyną niepełnoletnią osobą :p straciłam rok na nietypowych studiach, więc teraz jestem ze swoim rocznikiem i się cieszę ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. haha też nienawidzę sportu! ;) nie należę do aktywnych osób.. ale za to kocham spacery z psem. ładnie to wszystko napisałaś

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajny pomysł na post , mam podobnie z większością rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zauważyłam wiele podobieństw;)
    Kocham jedzenie-to na pewno.I zgadzam się z tobą-życie z dietą jest bez sensu:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wiadomość, o wcześniejszym pójściu do szkoły, a raczej powodzie rzeczywiście jest zabawna :) Fazę emo też przechodziłam ;d
    Generalnie świetny post, a tatuaż to moje malutkie marzenie (:

    OdpowiedzUsuń
  40. Tacy to mają dobrze. Jedzą ile się tylko da, a są szczupli.
    Ciekawe życie masz :)

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo ciekawe...z przyjemnoscia sobie przeczytalam:))pozdrawiam cieplutko, ciesze sie ze tu trafilam...obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  42. A to tam Cię wsiąkło w I klasie nooo powiem Ci pełen podziw :) Agu nie martw się ! Ty projektuj a osoby do szycia zawsze się znajdą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierwsze zdjęcie świetne! Chyba każdy miał fazę na bycie emo. Ja delikatnie, ale również ;p

    OdpowiedzUsuń
  44. Lubię notki tego typu. Można dowiedzieć się czegos więcej o autorce bloga ,którego się czyta. ;)

    OdpowiedzUsuń