piątek, 26 lipca 2013

Zmiany, zmiany, zmiany

Życie jest zmianą. Jeśli przes­ta­niesz je zmieniać, przes­ta­niesz żyć.


Chyba czas na powrót... :)
Nie było mnie tutaj prawie trzy miesiące i niemal zapomniałam jak wygląda to miejsce, a wygląda strasznie - zimowy wygląd bloga, zero lata (zaraz biorę się za zmiany!), brak jakichkolwiek aktualizacji - jestem przerażona! Kiedy w maju zniknęłam stąd bez 'pożegnania' naprawdę nie przypuszczałam, że odwyk od bloga, robienia zdjęć, dzielenia się z Wami tym wszystkim co do tej pory, potrwa tak długo. Choć po czasie wydaje mi się, że on powinien zacząć się o wiele wcześniej, co z pewnością wyeliminowałoby wcześniejsze dłuższe i krótsze przerwy między wpisami. W ostatnich dniach doszły do mnie słuchy, że Wy, Drodzy Czytelnicy, jesteście ciekawi tego co się ze mną stało, zastanawiacie się, czy wrócę do prowadzenia bloga, czy będę kontynuowała to co zaczęłam, a odpowiedź brzmi jednoznacznie TAK. :) Nie martwcie się, nic takiego się ze mną nie stało, żyję. Zapewne w tej chwili większość z Was, czytając to (albo nawet już widząc mój post w liście aktualizacji!) zastanawia się co się ze mną działo przez cały ten czas, co spowodowało tą długą bądź co bądź przerwę i tak dalej. Z racji tego, że doceniam Waszą obecność tutaj, że jesteście mimo wszystko i pomimo tego, że tak długo mnie tutaj nie było to liczba obserwatorów ciągle rośnie i wciąż pojawiają się przemiłe i bardzo motywujące komentarze, uważam, że bezsprzecznie zasługujecie choćby na kilka słów wyjaśnienia tej bezwzględnej ciszy, więc może w kilku zdaniach...
W przeciągu tych trzech miesięcy naprawdę WIELE zmieniło się w moim życiu. Nie wiem czy jest sens wgłębiania się konkretnie w każdy szczegół, bo po pierwsze jest tego sporo, a po drugie nie uważam by blog był dobrym miejscem na spowiedź. Niemniej jednak wypadałoby tutaj dotknąć kwestii dotyczącej bezpośrednio bloga. Większość problemu utkwiło w tym, że zostałam bez fotografa, co niestety wpłynęło na brak jakichkolwiek sensownych treści (a raczej obrazów), które mogłabym tutaj publikować, a robić cokolwiek 'na odwal się' zwyczajnie mija się z celem. Może już wspominałam, może nie, ale nigdy nie chciałabym żeby zmiany zachodzące w moim życiu, wpływały na jakość tego co tutaj zamieszczam. Aktualnie pracuję nad 'wyszkoleniem' nowego fotografa, a właściwie fotografki, bo niestety wykonywanie zdjęć na bloga to wbrew pozorom nie jest taka łatwa sprawa. Mam więc nadzieję, że zdjęcia będą się już powoli pojawiać, aczkolwiek nie wiem jak będzie z częstotliwością, bo niestety moja pilna uczennica (pozdrawiam Cię Mamuś! :)) wyjeżdża na prawie miesiąc... I znowu wiatr w oczy!
Poza sporym problemem z fotografem, na moją nieobecność złożyło się kilka innych zmian, o których teraz, tutaj nie chcę Wam pisać, ale obiecuję, że o tych dobrych (a chyba śmiało mogę powiedzieć, że w większości były dobre!) dowiecie się w swoim czasie, w miarę mojego powrotu tutaj i wraz z dodawaniem kolejnych aktualizacji, na które baj de łej mam już kilka planów, które mam nadzieję wreszcie zrealizuję! :) Muszę przyznać, że mimo tego, że przerwa była w dużym stopniu przymusowa, wynikała też troszeczkę z moich własnych decyzji, które poczyniłam. W pewnym momencie zwyczajnie zbyt wiele okazało się 'wisieć mi nad głową' i na bloga nie było zupełnie czasu. Poza tym szczerze mówiąc w pewnym momencie zatracił się gdzieś mój zapał i chęć bycia tutaj, potrzebowałam zdecydowanie odpoczynku, nabrania dystansu i właściwie ten czas uświadomił mi, że naprawdę CHCĘ tutaj wrócić.
I teraz tutaj, z tego miejsca pragnę Wam wszystkim, Kochani Czytelnicy i Obserwatorzy podziękować! Dziękuję Wam, że wciąż tutaj jesteście i wciąż czekacie na nowości, niecierpliwiąc się i upewniając mnie w tym, że cała praca włożona w tworzenie tego miejsca, nie idzie na marne. Dziękuję za liczne odwiedziny, za ciągłe zwiększanie się statystyk i liczby obserwatorów, bo wiem, że za każdą z tych pozornie pustych cyferek kryje się Ktoś. Wy. Wy którzy razem ze mną, w takiej samej mierze, tworzycie to miejsce, bo gdyby nie Wy, nie byłoby tego bloga. Dziękuję! Jeszcze bardziej pragnę podziękować mojej ukochanej Line, wiesz za co. Za każdy dzień, za wszystko. I dziękuję mojej super przystojnej Motywacji za niezmierzone pokłady cierpliwości i niezłomne wydobywanie ze mnie sił sprawczych, które przywiodły mnie tutaj z powrotem.
A teraz nie pozostaje mi nic innego jak wyrazić skruchę, mocne postanowienie poprawy oraz nadzieję, że powoli wrócę do siebie i zacznę znów regularnie dodawać dla Was posty i mnóstwo zdjęć. :)


Like my blog on FACEBOOK.

19 komentarzy

  1. :* Nie ma za co! A teraz do roboty! Line.

    OdpowiedzUsuń
  2. To czekam na zdjęcia! Brakowało mi Ciebie :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że jesteś! Zaglądałam tutaj co jakiś czas i zastanawiałam się co się dzieje. Ale miałam nadzieję, że wrócisz :-)
    Czekam na nowe wpisy! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmiany w życiu są potrzebne. :) Dlatego trzymam za Ciebie kciuki, żeby wszystko szło po Twojej myśli i zgodnie z zamierzeniami.
    No i wracaj tutaj szybciutko, ja na Ciebie czekam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taką nową znowu, zaglądam do Ciebie od dłuższego czasu :)

      Usuń
  5. Udanego powrotu życzę ! (i tak btw też się zastanawiałam, czy blog już umarł czy cuś?)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj ponownie. I już na stałe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ostatnio właśnie tak się zastanawiałam, że coś za długo Cię nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :) witam ponownie :) dobrze Cię czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam nadzieję, że teraz będziesz aktualizowała bloga na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zmiany są potrzebne i dobre :) Czekam na kolejny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że wracasz! A blog wygląda o niebo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dziekuje, zawsze chetnie tu wracam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja tylko napiszę, że się cieszę, że jesteś i czekam na kolejne wieści od Ciebie ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna wyprawa ;) też jadę tam na wakacje.

    zapraszam: http://youbeefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekamy na notki. :) Obserwuję i zapraszam. :D

    OdpowiedzUsuń