wtorek, 1 lipca 2014

Bukowina Tatrzańska - Skandia Maraton 2014

Miniony weekend, wraz z kawałkiem piątku, spędziliśmy z Boskim w górach - ci którzy śledzą mojego instagrama, z pewnością byli na bieżąco. Głównym celem naszego wyjazdu był sobotni Skandia Maraton w Bukowinie Tatrzańskiej, w którym Boski brał udział, ale z racji tego, że już zapuściliśmy się w górskie tereny, postanowiliśmy zabawić tam dłużej. Dla mnie każdy wyjazd jest totalną frajdą, bo uwielbiam podróżować, jednak tym razem byłam w niebo wzięta, bo sesja na uczelni dała mi w kość jak nigdy!
Z Krakowa wyjechaliśmy w piątek wczesnym popołudniem, bo naszym założeniem było dotrzeć do Bukowiny koło szesnastej. Droga minęła przyjemnie, ale nie obyło się bez przygód! Otóż samochód się zbuntował, zaburczał i stanął, w środku góry, sześć kilometrów od celu i ani rusz. Byliśmy przerażeni! Całe szczęście Błażej pogrzebał pod maską i ruszyliśmy, szczęśliwie docierając na miejsce. Zaraz po zakwaterowaniu się w miejscu noclegu, wyruszyliśmy do centrum dowodzenia maratonu, żeby dokonać zapisu - Boski dostał numer 1180, a później zarządził dziesięciokilometrowy (conajmniej!) spacer po trasie maratonu - zabójcze, prawie się udusiłam!
Sobotę zaczęliśmy bardzo wcześnie, bo już o jedenastej zaczynał się wyścig - syte śniadanie, szybkie zebranie się i na start! Nie muszę Was zapewniać z pewnością, że emocje od samego rana wrzały. Na miejscu startu już od paru godzin kłębiło się od tłumów kolaży, przesmykających się wszędzie ludzi i fotografów oraz namiotów przeróżnych firm. Punkt startowy znajdował się tuż przy hotelu i spa w Bukowinie i był początkiem wielokilometrowej trasy, niełatwej. Boski wziął udział w wyścigu na dystansie mini, z racji tego, że to jego pierwszy raz w takim maratonie i trasa miała długość dwudziestu dwóch kilometrów - podziwiam go za odwagę, bo ja nawet dwóch kilometrów bez zadyszki bym nie przejechała! Kiedy już wyścig wyruszył, pozostało mi czekać i trzymać kciuki. Na szczęście wszystko się udało bez większych uszkodzeń, a najważniejsze jest to, że Błażej ukończył trasę i dotarł do mety - jak widać nic nie jest niemożliwe. :) W ramach nagrody i relaksu popołudnie spędziliśmy grzejąc się i taplając w ciepłych wodach termalnych w hotelu w Bukowinie. Wieczorem zaś wyruszyliśmy do Zakopanego, gdzie zjedliśmy sytą obiado-kolację, wypiliśmy pyszną gorącą herbatę i przespacerowaliśmy się wieczornymi Krupówkami. I tak właściwie wyglądała moja druga wizyta w Zakopanym. Dodam tutaj, że zdjęcia z pierwszej, która tak apropos miała miejsce rok temu w wakacje, nadal się nie ukazały na blogu choć obiecałam - sza po ba dla mnie za tempo.
Niedzielę zaczęliśmy również wcześnie, bo czekała nad wielogodzinna wycieczka - Morskie Oko. Oczywiście pomysł był mój, bo miałam ogromną ochotę odwiedzić to miejsce, i na nic zdały się narzekania Błażeja, że go nogi po maratonie bolą. Nie wiem czy wszyscy wiedzą, ale nad piękne Morskie Oko idzie się w jedną stronę dziewięć kilometrów, dwie godziny. Co prawda wszystko odbywa się w dość przyjaznych warunkach, bo właściwie do samego stawu prowadzi nas asfalt (swoją drogą asfalt na terenie parku narodowego?!), ale i tak nie jest łatwo, co z resztą mówią same za siebie moje zakwasy na nogach, które wciąż mnie męczą. Samo Morskie Oko jest piękne - woda jest przejrzysta, a góry wznoszące się tuż nad nim istotnie majestatyczne., szczególnie Rysy, które mam nadzieję kiedyś zdobyć! W schronisku przy Morskim Oku zjedliśmy ogromny, pyszny obiad i chwilę potem ruszyliśmy w drogę powrotną na dół, a potem do domu.
Podsumowując z wyjazdu jestem niesamowicie zadowolona. Wszystko udało się świetnie - pogoda, miejsca, czas. Co prawda jestem przerażona cenami jakie panują w POLSKICH górach, ale dobrze, raz się żyje. Te parę dni pozwoliło mi się trochę odprężyć, zrelaksować, szczególnie psychicznie, bo fizycznie miałam naprawdę niezły wycisk. Boski osiągnął naprawdę super wynik jak na pierwszy udział w takim wydarzeniu - gratuluję, bo wiem, że czytasz! :) Tym samym początek wakacji uważam za otwarty z wielkim hukiem. Oby cała reszta była choćby tak samo udana.

Like my blog on FACEBOOK.



















zdjęcia: me

26 komentarzy

  1. GENIALNIE!! JESTEM ZACHWYCONA!! GÓRY I ROWERY TO CO KOCHAM

    pozdrawiam,
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia! ja mam własnie zamiar się wybrać w te wakacje do bukowiny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. góry kocham najbardziej na świecie, chciałabym tam kiedyś, może na starość zamieszkać. w bukowinie byłam raz, w termach

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia :D
    Jak ja dawno w górach nie byłam.. :<
    Lubię jeździć na rowerze ^ ^
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zdjęcia :) góry są świetną formą sportu i wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie wspaniałe fotografie *_*
    Cóż za widoki :D

    http://passionsofcolourday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Boziu jak tam jest pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. marzy mi się wyjazd w góry, super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam ludzi którzy jeżdżą na te wszystkie maratony czy to rowerowe czy biegowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że udany ten weekend :)
    http://madejwrobel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że się zrelaksowałaś, w końcu od czego są wakacje? :) Świetne zdjęcia!
    cherry-basia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię góry ;) przepiękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  13. oo piękne zdjęcia, jes tam tam ślicznie! *.*

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham nasze polskie góry i najchętniej bym tam zamieszkała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale piękne widoki ♥


    http://fcknlady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. W Bukowinie spedziłam chyba przez 7 lat swoje ferie. Zawsze z zaciekawieniem tam wracaliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne zdjęcia, a jakie niesamowite widoki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietne widoki! Fajnie spędziłas czas. Zapraszam do siebie. Byloby mi bardzo miło gdybys poklikala w linki pod zdjęciami. Bardzo mi na tym zależy. patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  19. Sliczne widoczki :D

    http://crossstitchandbracelets.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Również byłam na Skandi w Bukowinie- było cudownie!! Bajeczna pogoda i przepiękne krajobrazy :)
    Wybierasz się na kolejne edycje?

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękna fotorelacja! Jakość zdjęć powala! A widoki są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  22. 2 ostatnie zdjęcia jenyyyy cudowne!

    OdpowiedzUsuń