sobota, 31 stycznia 2015

Top 6 moich ulubionych seriali

Długie, zimowe wieczory pomiędzy pracą, uczelnią i nauką do egzaminów zdecydowanie sprzyjają choć chwili relaksu. Nie potrafię odmówić sobie seansu serialowego lub filmowego, z michą popcornu w ręce, a ponieważ czasowo nie zawsze jest jak wyjść do kina, a telewizora nie posiadam, świetną alternatywą stało się dla mnie oglądanie seriali i filmów online, do czego ostatnio wykorzystuję przede wszystkim stronę http://goldvod.tv/.
Od paru tygodni, z uporem maniaka, pochłaniam Mentalistę, który w szybkim tempie znalazł się w moim top six jeśli chodzi o seriale. Może nie jest to szczyt genialności serialowej, ale z niespodziewaną łatwością wkrada się on w szeregi naprawdę lubianych i oglądanych seriali. Do pozostałych należą Gra o tron, Following, House of cards, Hannibal i oczywiście Walking dead. Niestety aktualnie za większością tych seriali pozostaje mi tylko tęsknota, bo nowe sezony zaczynają się dopiero na wiosnę, ale jeśli chcecie poznać moje krótkie top six, zapraszam. Zaznaczam, że wszystko w tym poście to tylko moje opinie, moje spostrzeżenia, a tak naprawdę żeby ocenić, polecam oglądnąć. Może też się wciągniecie! :)


1. GAME OF THRONES

Ten serial zajmuje zdecydowanie pierwsze miejsce na mojej liście, choć jest serialem kostiumowym i umiejscowionym gdzieś pomiędzy średniowieczem, a fantasy, czego z reguły nie znoszę. Moja przygoda z tym serialem rozpoczęła się z polecenia, choć pierwsze podejście zakończyło się fiaskiem. Dopiero za drugim razem, kiedy postanowiłam z Błażejem sumiennie oglądnąć chociaż pierwszy odcinek i nie zrażać się, zakochałam się w tym serialu! Zaraz po oglądnięciu pierwszego odcinka, kilka sezonów, które już były dostępne, zostały przez nas dosłownie pożarte w niezdrowym tempie. Akcja toczy się wartko, a fabuła nie pozwala się nudzić. Polecam spróbować oglądnąć ten serial wszystkim, nawet tym, którzy nie lubią kostiumowych klimatów. A ja nie mogę się już doczekać nowego sezonu i żyję w smutku, że niedługo ta historia się zakończy na dobre.



2. THE WALKING DEAD

Drugim moim miejscem jest The walking dead. Serial zaczyna się w momencie, gdy okazuje się, że światem zawładnęła zaraza zmieniająca ludzi w... żywe trupy. Apokaliptyczna wizja świata, w którym nagle zaczyna panować instynkt przetrwania, może i nie jest zbyt optymistycznym akcentem na dobranoc, ale wciąga. Zaskakująca akcja, wzbogacona o niejednokrotnie dość odrażające sceny sprawia, że nie łatwo zapomnieć o tym serialu. Optymistycznym można jednak nazwać fakt, że z czasem obcy ludzie stają się jak rodzina, pomagają sobie nawzajem i trzymają się razem. Może jest nadzieja dla ludzkości?!



3. HANNIBAL

Tą nazwę zapewne każdy z nas kojarzy z filmu nawet jeśli nigdy go nie oglądał, jednak serial mnie osobiście przekonuje o wiele bardziej. Serial ma charakter kryminalny, jednak zdecydowanie nie jest to nic z poziomu Zagadek kryminalnych CIA, a czegoś o zabarwieniu o wiele bardziej wyrafinowanym, jeśli można to tak ująć. Przypadki przedstawione w serialu są niebanalne, a głównym wątkiem, który przebija się przez inne jest tytułowy Hannibal, który z przyjemnością i wysublimowaniem nie tylko konsumuje ludzi, ale także zaprasza swoich gości nieświadomych co się dzieje na uczty z ludzi właśnie. Cóż, nie wszystkim taka fabuła może przypaść do gustu, jednak dla mnie osobiście jest to serial, który zasługuje na bardzo wysoką ocenę.



4. THE FOLLOWING

Kolejna ciekawa, niebanalna fabuła, opowiadająca o sekcie, podążającej za swoim guru, która jest w niego ślepo zapatrzona. Po drugiej stronie barykady stoi dobry charakter, chcący powstrzymać lawinę sekciarskich incydentów, narażając niejednokrotnie swoje życie. Serial pokazujący jak bardzo ludzie potrafią dać się zmanipulować dla obiecanych przysłowiowych gruszek na wierzbie. Zaskakujący, z romansem w tle, zdecydowanie nie pozwalający się nudzić.



5. HOUSE OF CARDS

Mocna produkcja, z dobrą obsadą. Obnażająca wszelkie mroczne sekrety i zasady działania polityki, nie ujmując z zakresu działań koniecznych nawet morderstw. Należy według mnie do dość ciężkich seriali, na których trzeba się skupić, ale wzbogacony jest o dawkę odprężającego, aczkolwiek specyficznego dowcipu. Z pewnością nie należy do wieczornych odstreszaczy, jest raczej dość ambitnym tworem, ale z racji swojej dość zawiłej fabuły, wciąga i daje do myślenia, czy rzeczywiście tak funkcjonuje świat polityki?



6. THE MENTALIST

Ostatnie odkrycie, do którego wcześniej byłam nastawiona niezbyt pozytywnie ze względu na aktora grającego główną postać. Po obejrzeniu pierwszego odcinka okazało się jednak, że nie jest najgorzej i nawet go polubiłam. Serial, choć o tematyce kryminalnej, uracza nas dość sporą dawką odstresowującego humoru, sprawiając, że jakoś nie czuje się tej dramatycznej atmosfery morderstwa. Dodatkowo poprzez główną postać tytułowego Mentalisty, pobudza do myślenia, analizowania faktów i zaprasza do zabawy zgaduj zgadula, gdzie złota kula, a może raczej kto jest mordercą. Nie jest może zbyt ambitny, ale mimo kryminalnej tematyki rozluźnia i ciekawi.



7 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że trafiłam na ten post! Mam trochę wolnego teraz, więc skuszę się na "Grę o tron"
    Pozdrawiam!:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Żadnego nie oglądałam i tak, wiem, że to dziwne. Sama niedawno odkryłam Dom grozy, The 100, no i standardowo Big Bang theory, Wikingowie i Salem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy blog, interesujący post. Niedawno sama wróciłam do pisania bloga. Najbardziej do tworzenia nowych postów mobilizuje mnie liczba odwiedzających i obserwujących. Zapraszam do obserwowania i komentowania. Buziaki :) http://obiektywniepozakadrem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Te seriale to akurat nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic nie oglądam z tego :) ale miałam zamiar oglądać 2 ^^
    ja aktualnie oglądam PLL :)
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety żadnego z tych seriali nie oglądam ;)

    OdpowiedzUsuń