wtorek, 15 września 2015

Włosowi ulubieńcy od firmy Balea

Tak naprawdę jeśli chodzi o kategorię urodową, czy też włosową, niewiele tego jest na moim blogu. Nigdy nie kryłam tego, że mój blog chcę utrzymywać głównie w tematyce mody, czy też stylizacji, ale myślę, że obok postów z moimi look'ami, czy też relacjami z wyjazdów, zaczną pojawiać się także inne posty tematyczne. Po cichu liczę na to, że takie urozmaicenie Wam się spodoba i będzie tak samo ciekawym elementem bloga jak i stylizacje. :)
Moja przygoda z Baleą zaczęła się już jakiś czas temu, kiedy to szperając w sieci i moim zwyczajem oglądając dziesiątki filmików na YouTube, trafiłam na naprawdę dobre recenzje tej marki, szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki do włosów, a także żele pod prysznic, wychwalane pod niebiosa (ale o nich w innym poście!). Wiele z Was może nie kojarzyć marki Balea, z racji tego, że jest niezmiernie słabo dostępna w Polsce, a właściwie można by to ująć tak, że tylko ten kto chce, znajdzie Baleę, ale rzadko kiedy w sklepach stacjonarnych. Balea jest marką niemieckich drogerii DM, których w naszym kraju niestety nie ma. Z powodzeniem można powiedzieć, że Balea to coś w rodzaju Rossmannowej Isany, ale według mnie stoi o półkę wyżej - szczególnie jeśli chodzi o serie profesjonalne, choć te z Isany też sie są złe. Ja w mojej kolekcji posiadam produkty z dwóch tur - część kosmetyków kupiłam na początku maja na Słowacji, część w lipcu w Czechach, więc wydaje mi się, że mogę się już nieco wypowiedzieć na ich temat. Oczywiście to, co służy moim włosom, Waszym nie musi, ale myślę, że warto spróbować. Jeżeli macie możliwość, polecam wybrać się do drogerii DM, najlepiej w Niemczech, bo w innych krajach choć dostępne, kosmetyki są nieco droższe niż w ich rodzimych Niemczech. Aczkolwiek trzeba im przyznać, że swoimi cenami (kwestia paru złotych), biorąc jeszcze pod uwagę naprawdę dobrą jakość, kosmetyki te po prostu powalają! Jeśli jesteście ciekawi i jeszcze zastanawiacie się nad zakupem Balei, zapraszam do czytania! :)

Like my blog on FACEBOOK.


1. FIOLETOWY SZAMPON I ODŻYWKA Z LINII PROFESJONALNEJ - na gładkie i błyszczące włosy

Choć większość dziewczyn, na których blogi czy filmiki trafiłam, poleca zdecydowanie serię czerną z olejkami (którą też muszę wypróbować), ja wybrałam dla siebie serię fioletową, proponującą do trzech razy bardziej gładkie włosy. Zapach tej serii jest prześliczny, z resztą jak wszystkich produktów z Balea. Włosy po szamponie i odżywce są gładkie, sypkie, nie obciążone, ale przyznam że moje nieco się puszą, ale to ich odwieczna cecha, której ciężko się pozbyć.


2. SZAMPON I ODŻYWKA Z FIGĄ I PERŁĄ - na błyszczące włosy

Nabłyszczająca seria z figą i perłą, po której włosy rzeczywiście stają się śliczne, błyszczące miękkie i nie są obciążone. Produkty nie zawierają sylikonów, więc są przyjazne dla włosów. Konsystencja tej serii (nie wiem jak maski, bo niestety nie posiadam) jest bardzo lekka i delikatna, za co ją bardzo lubię.



3. SZAMPON Z BRZOSKWINIĄ I KOKOSEM - dla włosów suchych i zniszczonych, SZAMPON Z LINII BALEA PROFESSIONAL - dla głębokiego oczyszczenia włosów, SZAMPON Z WIŚNIĄ - na większą objętość włosów

Szampon z brzoskwinią i kokosem pięknie pachnie, fajnie oczyszcza, efekt nawilżenia nie jest jakiś spektakularny, ale i tak go lubię, głównie za piękny zapach. Jeśli chodzi o szampon z linii profesjonalnej, to opinie w Internecie są o nim podzielone, ja zaryzykowałam i...kupię go jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz. To mój zdecydowany ulubieniec jak do tej pory. Świetnie oczyszcza włosy, wygładza, sprawia, że są sypkie i świetnie dociążone, co minimalizuje puszenie się ich, którego nie lubię. Ten produkt Balei to po prostu mój faworyt! Z kolei ten z wiśnią faktycznie, delikatnie powiększa objętość, jednak nie jest to push up jak po tapirowaniu, ale nie czarujmy się - żaden szampon tego nie sprawi.



5. ODŻYWKA Z CZERWONĄ POMARAŃCZĄ - dla włosów farbowanych, LEKKA ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA Z ALOESEM - dla nawilżenia włosów

Odżywka z czerwoną pomarańczą jest pomyłką - omyłkowo trafiła do mnie z półki pod moją nieuwagę, bo ostatnie zakupy w Pradze były dość nerwowe. Przeznaczona jest dla włosów farbowanych, przewidziana do pielęgnacji koloru. Ja włosów nie farbuję, więc nie mogę nic powiedzieć na temat przedłużania trwałości farby, ale odżywkę lubię - sprawia, że włosy są bardzo miękkie. druga rzecz tutaj to mój kolejny faworyt - odżywka bez spłukiwania w postaci bardzo lekkiego, delikatnego mleczka z aloesem i mango. Używam jej na mokre włosy, gdzieś od połowy długości włosów, choć myślę, że i na całe by nie zaszkodziła, bo jest tak lekką formułą. Bardzo ją lubię, jest łatwa w użyciu, fajnie nawilża końcówki i już mam w zapasie kolejne opakowanie.

18 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie wypróbować skoro tak zachwalasz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O produktach Balea wiem tyle co przeczytam na blogach. Nigdy nie miałam z nimi styczności, ale bloggerki chwalą ;) Chciałabym powąchać ten z figą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię kosmetyki Balea dlatego za każdym razem będąc w Czechach albo Niemczech robię większe zakupy :)
    szampony do włosów są ok, a do tego tanie, ale dla mnie o wiele lepsze są odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej gromadki miałam okazję używać tylko szamponu z wiśnią i niestety nie przypadł mi do gustu. Pozostałe szampony zarówno z serii podstawowej (jagoda, zielone jabłuszko, mango i aloes), jak i profesjonalnej wspominam bardzo dobrze. Ślicznie pachną, dobrze myją włosy, a ich cena nie zrujnuje portfela.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam tej firmy, ale zachęciłaś mnie do jej poznania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie dużo czytałam pozytywnych opinii na temat Balea - ja mam to szczęście (zresztą czekaj jesteś z Krakowa, to ty też) że drogeria Jasmin na Nowym Kleparzu wprowadza co jakiś czas ich produkty - ale dawno tam nie zawitałam bo zostawiam tam fortunę i na razie mnie nie stać na kolejne zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię kosmetyki balea, Zwłaszcza dobrze służą mojej skórze - żele pod prysznic.są mistrzowskie. Do.włosów jeszcze nie miałam.okazji wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałbym mieć dostep do tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków Balea do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem ciekawa tej fioletowej serii

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie mam żadnego produktu z Balea i nie miałam przyjemności ich stosować, jako że nie mam do nich dostępu :) ale gdy miałabym okazje, z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Posiadałam odżywkę z Figą i perłą (recenzja na moim blogu), jednak okazała się dość przeciętna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie udało mi się przetestować tych kosmetyków, muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o tej firmie, ale jeśli kiedykolwiek będę miała okazję kupić, któryś z tych kosmetyków to nie będę się wahać :D

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Mega tanie i naprawdę świetne kosmetyki! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tych produktów ale słyszałam o nich wiele dobrego.
    wpadnij na nowy post i zrób klik w wishlistę jeśli możesz :)?

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam wszystkie produkty do włosów z Balea <3
    Muszę sobie zrobić zapas do Wrocławia :D
    Mogę Cię prosić o kliknięcie w link u mnie w najnowszym poście?
    Będę Ci bardzo wdzięczna :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń