poniedziałek, 29 maja 2017

Podróże po Polsce: Spływ Dunajcem, Palenica i Wąwóz Homole

Wiem, wiem. Ostatnie wpisy to wciąż podróżnicza tematyka, a jakby nie było miała być ona jedynie dodatkiem. Powiem szczerze, że sama jestem zdziwiona jak dużo podróżuję w ostatnim czasie. Nie żebym narzekała, bo uwielbiam jeździć, zwiedzać nowe miejsca, nowe kraje, doświadczać nowych rzeczy. Później lubię też się dzielić nimi z Wami. Mam także nadzieję, że moje posty o podróżach i wyjazdach są pomocne. Sama, planując jakąś podróż, lubię znaleźć w sieci coś na temat danego miejsca, przeczytać praktyczne wskazówki, czy poznać opinię czy warto skorzystać z jakiejś atrakcji, czy niekoniecznie. A Wy jakie macie zdanie na ten temat? Korzystacie z podobnych postów, czy raczej zdajecie się na spontan?
W minioną niedzielę zrealizowaliśmy zaplanowaną już jakiś czas temu wycieczkę w Pieniny. Ostatnio ze względów urlopowych jak i pogodowych nie wyszło, ale tym razem postanowiliśmy nie odpuszczać. Co prawda kapryśna w ostatnich tygodniach pogoda nieco nam uprzykrzała wyjazd, ale na szczęście wszystko udało się odhaczyć. Bardzo lubię takie wycieczki, nawet te jednodniowe. Tego typu wypady cudownie ładują bateryjki i pozwalają odetchnąć od codzienności. :)


SPŁYW DUNAJCEM

Pierwszą i główną atrakcją naszego wyjazdu był spływ Dunajcem, na którym najbardziej nam zależało. Miejscem rozpoczęcia były Sromowce Wyżne. Samą przystań flisacką można łatwo znaleźć, bo jest dobrze oznaczona, co znacznie ułatwia sprawę. Na miejscu zastaliśmy parking - oczywiście płatny (10 zł). Opłata jest jednorazowa, co np. w naszym przypadku mijało się z celem z racji tego, że po spływie planowaliśmy pojechać w inne miejsca i musieliśmy wrócić po samochód... Cała atrakcja rozpoczyna się w przystani flisackiej w Sromowcach Wyżnych. Jeśli ktoś boi się wody, zdecydowanie nie polecam, bo żartobliwie przez nas nazwana tratwą łódź, wykonana jest z drewna i zdecydowanie nawet nie wygląda na zbyt stabilną. My zdecydowaliśmy się na krótszą trasę, która trwała nieco ponad dwie godziny. Początkowy odcinek całego spływu nie jest zbyt ciekawy, jednak w późniejszej części widzimy wiele widoków, które można podziwiać właściwie tylko z poziomu Dunajca. Oczywiście jak każdy wie, Dunajec jest granicą pomiędzy Polską, a Słowacją, dlatego też przez czas spędzony na tratwie, przebywamy w dwóch miejscach na raz. Łódką kierowało dwóch flisaków, z których jeden snuł opowieści o Pieninach i umilał nam czas dowcipami. Spływ zakończyliśmy w Szczawnicy, gdzie w restauracji zaraz obok przystani, zjedliśmy solidny obiad i ogrzaliśmy się gorącą herbatą. :)


 REZERWACJA MIEJSC:  Miejsce na spływ można zarezerwować i opłacić on-line we wcześniejszym terminie, jednak na miejscu może Was spotkać (tak jak i nas) niezbyt miła niespodzianka. Niestety po przyjeździe okazało się, że pomimo wcześniejszej rezerwacji na konkretną godzinę, uczestnicy są zmuszeni czekać, aż zbierze się minimalna liczba osób, aby spływ się odbył. Czas oczekiwania jest oczywiście nieokreślony. Ten aspekt wywarł na nas niezbyt pozytywne uczucia. Bilety można także zakupić na miejscu w kasie.

 CENA SPŁYWU:  Kwota, którą musimy zapłacić za bilet wynosi około 65 zł - w zależności od wybranej trasy oraz tego, czy zakupimy bilet powrotny na busa, który odwozi nas na miejsce rozpoczęcia wycieczki.

 DOSTĘPNE TRASY:  Sromowce Wyżne - Szczawnica (2 h 15 min) oraz Sromowce Wyżne - Krościenko (2 h 45 min).

 DODATKOWE OPŁATY:  10 zł za parking (opłata jednorazowa), 2 zł - toaleta w budynku przystani.

 PRZYDATNE WSKAZÓWKI:  Z racji tego, że przez ponad dwie godziny siedzimy właściwie w bezruchu, a od tafli wody zawsze wieje chłodem, polecam ubrać się nieco cieplej niż na wycieczkowanie lądem. W niepewną pogodę myślę, że warto także zabrać kurtkę przeciwdeszczową lub pelerynkę. W pobliżu przystani flisackiej są sklepiki, w których można kupić pamiątki z Pienin.











WYJAZD NA PALENICĘ

Jako kolejną atrakcję wypadu przyjęliśmy sobie wyjazd wyciągiem na Palenicę. Zimą wyciąg funkcjonuje jako typowy wyciąg narciarski, zaś latem staje się chyba bardziej atrakcją turystyczną lub ewentualnie wyciągiem dla innych sportów np. downhillu. Sam wyjazd wyciągiem jest fajna sprawą, a z góry rozciąga się piękny widok na pasma górskie. Pewnie gdyby dzień był ładniejszy, to i widoczność byłaby lepsza niż w naszym przypadku, jednak dla mnie i tak widoki są zapierające dech w piersiach. Ciekawą atrakcją, szczególnie dla najmłodszych, może być także dostępna na Palenicy zjeżdżalnia wózkowa. My z niej niestety nie skorzystaliśmy, ale na pewno jest to dodatkowa frajda. :)


 CENA:  Przejazd góra-dół dla osoby dorosłej to koszt 17 zł. Nie wiem czy funkcjonuje to jako norma, jednak my do biletów na spływ, otrzymaliśmy kupon z 20% rabatem na wyjazd na Palenicę w ten sam dzień. Koszt jednego przejazdu na zjeżdżalni wózkowej to 8 zł.






WĄWÓZ HOMOLE

Ostatnim punktem naszej wycieczki był Wąwóz Homole, którym ja osobiście jestem nieco rozczarowana. Spodziewałam się czegoś innego, bardziej malowniczych widoków, których niestety nie było. Za to było sporo schodów. Jeśli wąwóz nie znajduje się jako punkt przejściowy na szlaku Waszej pieszej wycieczki górskiej, zdecydowanie nie polecam specjalnego wypadu tylko w to miejsce. Chyba, że jesteście wybitnymi fanami poznawania struktury gór i genezy ich powstawania... :)


 CENA:  Wejście na teren wąwozu jest bezpłatne, jednak parking obok już tak - 3 zł / godzina.







Mój wycieczkowy strój:
buty: MERG
kurtka: vero moda / second hand
spodnie: second hand
plecak: quechua

32 komentarze

  1. Uwielbiam spływy, to naprawdę super wycieczki <3. Fajnie wyglądasz, tak właśnie wycieczkowo :) :) :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna wycieczka i wspaniałe widoki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam w tym miejscu. Może kiedyś się wybiorę. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lata temu się takiego krajobrazu i atrakcji nałykałam, że aż do teraz syta jestem :) Ale fajnie, że się dobrze bawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze bałam się spływów i nigdy jeszcze nie odważyłam się na skorzystanie z niego, ale może kiedyś się uda. Piękne widoki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham wycieczki , szczególnie te w Polsce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia zachęcają ;) Ja nigdy na żadnym spływie nie byłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nigdy jeszcze nie byłam na spływie :)) pozdrawiam serdecznie; ) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne zdjecia <3
    nigdy nie płynęłam Dunajcem
    https://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze ale Ci zazdroszcze takich pieknych widoków :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/05/dark-blue-jacket.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś chciała się wybrać na taki spływ, ale teraz strach przezwycięża moją ciekawość, ale kto wie, może się kiedyś w odważę :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne widoki. Polskie tereny sa piekne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wpływ Dunajcem mi się marzy ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Super sprawa! ostatni raz płynęłam tym spływem w podstawówce ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Pieniny, kilka lat temu płynęłam tym spływem, jak dla mnie świetna sprawa:)
    Co do wąwozu Homole, to mieliśmy nocleg w jego pobliżu więc, zwiedziliśmy, ale masz rację - nie jest to jakaś szczególna atrakcja:)

    OdpowiedzUsuń
  16. jeśli chodzi o samo planowanie wyjazdów, to przeważnie jadąc gdzieś staram się dowiedzieć więcej o atrakcjach w danym miejscu :) na spływie kajakowym nigdy nie byłam, być może kiedyś nadrobię zaległości :P

    OdpowiedzUsuń
  17. taki spływ to swietna sprawa - wiem, bo już kiedyś płynęłam i z miłą chęcią raz jeszcze bym to zrobiła;)
    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy nie byłam na żadnym spływie, ale mam nadzieję, że już niedługo się to zmieni :D Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja to tak sie boje gór mam straszny lek wysokosci:(

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL || FACEBOOK || INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  20. Przynajmniej raz w roku odwiedzam Szczawnicę i zerkam na te wszystkie cudowne atrakcje/miejsca.
    Świetne doświadczenia, wspaniały post:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. i kto powie, że Polska nie jest piękna :) pozdrawiam. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Pieniny i chętnie w nie wracam :). Musimy koniecznie zaliczyć z córeczkami spływ Dunajcem i zwiedzić zamki w Czorsztynie i Niedzicy :)!!! Świetny post :)!!!
    P.S. Dzięki za odwiedziny u mnie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze sama z ogromną przyjemnością wybrałabym się na taką wycieczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam raz z rodzicami udać się na ten spływ Dunajcem. Niestety mieliśmy tak napięty grafik, że codziennie organizowaliśmy wycieczki w góry itd. i nie było po prostu czasu ;(
    Zazdroszczę takiej wycieczki! Lubię tematykę podróżniczą :)
    Świetny wycieczkowy strój ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Spływałam Dunajcem w liceum, bardzo fajna wycieczka i cudowne krajobrazy!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo interesujący post :) Fajnie, że opisujesz co i jak razem z cenami :)
    pozdrawiam i zapraszam :)
    www.ylali.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Spływ Dunajcem to musi być niesamowite przeżycie :) Ja jednak mam paniczny lęk przed wodą jak wiem że nie sięgnę dna :( A o chorobie morskiej już nie wspomnę :D
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Marzą mi się już wakacje, bo w tym roku jadę w góry :) Twoje zdjęcia pięknych krajobrazów i bogaty opis przyciągają uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne widoki :) Byłam tam jako dziecko, koniecznie muszę tam wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Polska jest piękna <3

    Pozdrawiam i życzę wspaniałego tygodnia ! :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń