niedziela, 15 października 2017

Recenzja filmu: Krucyfiks (2017)





SŁOWEM WSTĘPU: Nie jestem krytykiem filmowym i nie znam się wybitnie na szeroko pojętym kinie. Jestem zwykłym, szarym widzem, który idzie na film i ocenia go, pewnie nieco subiektywnie, ale...która ocena taka nie jest? W końcu wszyscy mamy gusta i guściki, i nie wierzę by one nie wpływały na ostateczną ocenę danej rzeczy, nawet jeśli chodzi o krytyków zajmujących się tym na co dzień. Nie będę zatem szastać wybujałymi hasłami o agnostycznej ambiwalencji filmu i tym podobnych nie bardzo zrozumiałych dla przysłowiowego przeciętnego zjadacza chleba kwestiach, a tylko prosto i klarownie postaram się Wam nakreślić film.
Na tytułowy Krucyfiks bardzo chciałam pójść odkąd przy okazji wizyty w kinie na innym filmie, zobaczyłam trailer. Twórcy Obecności i Annabelle, niezła nazwa, egzorcyzmy i kwestia kościoła - Dawno tego nie było, będzie fajne! - pomyślałam. Nie mogłam się wręcz doczekać, a kiedy w końcu nadszedł dzień premiery, miałam ogromne nadzieje na dobry horror. I co?


KRÓTKO O FABULE: Nie chcę robić spoilerów, bo podejrzewam, że nikt kto zechce dowiedzieć się czy na ten film warto pójść, nie ma ochoty czytać całej fabuły scena po scenie. Wydaje mi się, że jednak na potrzeby recenzji, wypada krótko zarysować tematykę. Z grubsza wszystko rozbija się o egzorcyzmy, demony i kościół. Młoda dziennikarka trafia do miasteczka w Rumunii, gdzie kilka dni wcześniej doszło do rzekomego zabójstwa siostry zakonnej , o które oskarżony został kapłan. Pomimo domniemania o morderstwie, sam kapłan oraz osoby obecne niemal do końca przy umierającej kobiecie, twierdzą, że to nie ksiądz ją zabił. A więc kto? Rozpoczyna się nierówna walka pomiędzy tym, czy opętanie rzeczywiście istnieje, czy jest tylko zwyczajnym zabobonem.


RECENZJA: Zacznę od tego, że przez pierwsze kilkadziesiąt minut filmu akcja toczy się wręcz sennie, właściwie nic się nie dzieje oprócz kilku przebitek z egzorcyzmów nieżyjącej już zakonnicy. Po tym zdecydowanie za długim wstępie coś powoli zaczyna się dziać, historia nieco nabiera tempa i zaczyna układać się w całość. W trakcie filmu jest kilka momentów grozy, które jednak budzą w widzu uczucie strachu jedynie ze względu na efekty dźwiękowe, a niżeli poprzez budowanie atmosfery, czy niezwykłej fabuły. I kiedy to przychodzi końcówka już filmu, po dobrej godzinie oczekiwania na tąpnięcie, widz się gubi. Przynajmniej ja się zgubiłam. W pewnym momencie nie było wiadomo kto, co, kogo i dlaczego, jeśli wiecie o czym mówię. Czy opętanie dotknęło głównej bohaterki, czy bohatera drugoplanowego? Mimo, że w samej końcówce, dosłownie w ostatnich minutach, sytuacja nieco się rozjaśnia, sama scena egzorcyzmów przebiega według mnie bez większego echa. Trochę szarpaniny, wyczytywania dzikich modłów z księgi i nic poza tym.


KADRY Z FILMU: Tutaj muszę zaznaczyć, że wybrałam najciekawsze z dostępnych kadrów, ale niech one nie będą zbyt mylące - nie cały film przedstawia się tak ciekawie.


CZY WARTO OGLĄDNĄĆ?: Na Filmweb'ie Krucyfiks w aktualnym momencie posiada ocenę 5/10 i mimo, że jest to nota dosyć niska, dziwi mnie fakt, że jest ona aż tak wysoka. Dla mnie film ten jest dużym zawodem i mogę nawet stwierdzić, że żałuję nieco wydanej kwoty na wizytę w kinie w celu jego oglądnięcia. Moje wrażenia mogą się jednak brać z tego, że jestem dość wytrawnym oglądaczem horrorów i nie jest wybitnie łatwo zrobić na mnie wrażenie. Tak czy siak uważam, że film jest niezbyt udaną produkcją, choć historia w nim przedstawiona miała potencjał, aby ją rozwinąć w naprawdę dobrą fabułę. Ostatecznie samego egzorcyzmu w filmie jest mało, więcej jest niepotrzebnego bełkotu wręcz, który de facto nie przekłada się na jakość tej historii. Jeśli chodzi o mnie - niestety nie polecam.


MOJA OSTATECZNA OCENA 1/5


21 komentarzy

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam Obecność i Anabelle, które według mnie były dobre, więc dziwię się, że ci sami twórcy zrobili takiego średniaka ;P Raczej się na niego nie wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam tego filmu i raczej go nie obejrzę, nie przepadam za takim gatunkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że przeczytałam Twoją recenzję, bo miałam zamiar go obejrzeć licząc na efekt Wow i coś mega strasznego, a tu okazuje się, że poza fajnymi reklamami/plakatami nic ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam się wybrać, ale po przeczytaniu Twojej recenzji jednak zrezygnuję :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/10/sweter-z-napisem-sunday.html

    OdpowiedzUsuń
  6. UUuu Dzięki za recenzję. :) Wybiorę inny film.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie oglądałam i nie zamierzam. Najgorsze są nudne filmy, a wśród horrorów to niestety częste zjawisko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przy horrorach zawsze zakrywam oczy, więc za każdym razem gubię się przy oglądaniu, przy tym filmie widzę, że byłoby jeszcze gorzej ;D Jeśli znajomi mnie nie zmuszą, to na pewno tego filmu nie obejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę koniecznie wybrać się do kina!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja unikam horrorów jak ognia, a takie o zabarwieniu religijnym to już w ogóle nie dla mnie. Raz kiedyś coś mi strzeliło do głowy, żeby iść na horror do kina. Tytuł tego filmu to "Rytuał". Zainteresowała mnie historia no i fakt, że gra tam Anthony Hopkins. Horror nie był zły. No i wiadomo,że każdy film w kinie robi jeszcze większe wrażenie i ja ze spotęgowaną siłą przypomniałam sobie dlaczego nie oglądam horrorów. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam tego typu filmy... przez cały seans siedzę tak spięta i ściskam ramię chłopaka, ma ze mnie niezłą bekę... ale jak piszesz, że ten jest lipa to nie ma co się wybierać... mam wrażenie, że ostatnio dobry film - horror to rzadkość... Miłego dnia. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  12. Film nie w moim guście :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. A myślałam, że ten film będzie hitem :D Z ciekawości i tak go oglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie znoszę takich filmów, nie wiadomo jak słaby by był... nie mam spania przez bite 3 miesiące

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie przepadam za horrorami, więc raczej tego nie obejrzę :)

    egzemplarz.blogspot.com(klik)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie totalna nuda że względu na wcześniejsze filmy reżysera chciałam go obejrzeć i się rozczarowałam :(

    Buziaki:*
    www.karyn.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. A miałam na to iść do kina ale chyba dam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń